wreszcie zostawił ją w spokoju. W końcu dotarło do niego,

wrócili... Flic była przekonana, że zastanie cię w domu!

najbliżej jest z Nicolą ze szkoły i z Annie Pereira.
mocniej przebija zewnętrzną powłokę chłodu, Matthew był w stanie
Żal zniknął już z jej twarzy, ale pojawiły się zmarszczki niepokoju.
swoim materacyku. - Wypuszczałeś go już?
- Co masz na myśli?
czas, obserwując ją przy łóżku chorej, i przypomniało mu się, jaka
- Była taka zimna - opowiadał potem Kat. - Może to irracjonalne,
świetnie zna prawdę: Flic odstawiła szopkę z grypą, żeby nie dopuścić
oczy. - Potrafię odróżnić morele od mango, nie tak łatwo je pomylić.
werandzie. - Znów zerknął na Crockera i znów nie znalazł u niego
Tu jest mój dom, a ty wracaj do siebie. Do Amaru. Nic tu
Potrząsnęła głową.
taka sama złośliwość pod moim adresem. - Umilkł na chwilę. - Czy ty
- O czym?

i zwiedzał świat. Wolał zwierzęta od ludzi. One były szczere.

ludziom życia własnym egoizmem.
- Całą noc? - nie chciała, żeby aż tak się dla niej zarzynał. - A
Jutro wieczorem kolejne zbieranie funduszy, przypomniała sobie
wdech, składając ręce. Próbowała przedtem ćwiczyć to, co ma im do
środków w rozpracowanie go, ale się rozwijał. Jeszcze rok, góra dwa,
w El Paso. Kolejny kawałek układanki wylądował na miejscu.
Gdzieś wewnątrz czuła narastającą falę paniki. Za długo
najprawdopodobniej nigdy nie odnajdzie Justina. Ale z powodów
390

ostatnie dziesięć lat?
adopcję.
Diaz wrzucił bagaże na tył samochodu, po czym otworzył drzwi.
Mogli ją zrozumieć tylko rodzice, którzy sami stracili dziecko. A

©2019 www.platonicus.w-wyrazenie.podlasie.pl - Split Template by One Page Love